Zauważyłem…

Sprężyna śpi więc mam chwilę zawieszenia w czasoprzestrzeni… no i zadumałam się…

Tak sobie tu gderam na swojego Małża, że tego nie robi i siamtego… a co by było gdyby Małż się ZMIENIŁ???
Zamiast wstawać przed lub po 9tej, wstawałby np. o 7. Bawiłby się z Małym lub robił śniadanie, kawę. „Świeże bułeczki? Ależ proszę, kochanie, już lecę, będę za 3 minuty” – tak by mówił, albo „wiesz, przed wyjściem do pracy nastawię pranie bo ZAUWAŻYŁEM, że dużo się nazbierało”… po chwili: „nastawię za 10 minut, bo namoczyłem w Vaniszu kilka ubranek Sprężyny, bo widziałem, że są plamy”.

ZAUWAŻYŁEM… hymm ja Cieee, ale to by było. Gdyby powiedział ZAUWAŻYŁEM „cokolwiek” w domu to by było niesamowicie, niezła psychoza!

Wyobrażacie sobie, że Wasz Małż wstaje w weekend RANO i zajmuje się dzieckiem? …no chyba, że tak macie?? (Jak tak to zazdroszczę! W ewentualnym komentarzu poniżej okłamcie mnie, że macie tak samo jak ja plizzz – żart).

Albo, że mówi, że przyjdzie wcześniej z pracy (zazwyczaj kończy o 20 i jest przed 21) i faktycznie przychodzi WCZEŚNIEJ? To by było! Nie wiem nawet jak takie cudeńka ogarnąć w słowa, bo mnie zatyka z wrażenia, że tak mogłoby być. Jejaaa!
Albo jeszcze lepsza akcja! Małż bierze miotłę… albo nie! Bierze MOPA i MOPUJE PODŁOGI W MIESZKANIU! Łooooooooooo!
Ha! Mam lepsze! Myje kibel albo wannę i zlewy!

Hymmm w sumie jeśli tak bym te wszystkie wspaniałości zlepiła w całość to chyba trochę taki gej by wyszedł, nie? … i taki nie mój.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.