List do Św. Mikołaja

Mam nadzieję, że jesteś dziś na haju,
I że urobię Cię troszeczkę,
Bo podwyższam Ci poprzeczkę.
Nie chcę nowej torebeczki,
Ani pięknej sukieneczki.
Nie poproszę Ciebie o to
byś przyniósł
Kosmetyki albo złoto.
Mam natomiast wielkie pragnienie,
Żebyś wziął w swojej pracy zwolnienie.
Posiedź u mnie na chacie,
Będę Ci mówiła bracie.
Widziałam, że brzuchol masz wielki
Taka waga to nie ceregielki,
Proponuję Ci schudnięcie,
przez robotę lekką jak pierdnięcie.
Pozmywasz, pomopujesz, zlewy i wanny wyszorujesz.
Jedzenie przyrządzisz i Małego oporządzisz.
Ja polerze, Ty porządzisz!
Waga zleci, zachwycą się potem wszystkie dzieci.
Odmowy nie przyjmuję,
tygodniowym leżeniem
Odleżyny ryzykuję!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.