Ku przestrodze!

 

Był późny wieczór, jak zwykle padłam wykończona do łóżka.
Sprężyna spał słodko i wydawało się, że bezpiecznie od około 2 godzin.
Nagle poczułam, że coś się ze mną dzieje…
Trudno mi było złapać oddech!
Tak jakby ktoś próbował odciąć mi dopływ powietrza!
Przestraszyłam się!
A później było już tylko gorzej…
Przysięgam, że się broniłam!
Chciałam krzyczeć ale bałam się, że obudzę chłopaków!
Nie chciałam, żeby i ich TO dopadło!
Trwało to może chwilę.
Pamiętam swój urywany, przyspieszony oddech…
Suchość w ustach, a potem ten dziwny smak…
Coś spływało mi do gardła…

…Katar. Katar zatokowy.
Ku przestrodze: noś czapkę i ciepłe gacie!

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.