Szalone siostry i szalone dzieci

Powinnam zacząć tak: Szalone Siostry wraz ze swoimi dziećmi były u nas dwa dni i wróciły z powrotem bezpiecznie do swoich domów. Nie otrułam ich jedzeniem, nie spiłam paliwem rakietowym. Chyba źle nie było bo zapowiedziały się ponownie z wizytą w przyszłym roku.
…ale zacznę tak: Siostry z Miasta Rodzinnego wraz ze swoimi SZALONYMI DZIEĆMI przybyły do naszego mieszkanka i pomimo rozpierającej je energii oszczędziły nasze mieszkanie i łaskawie „pozwoliły” nam dalej w nim mieszkać… i ponownie odzyskałam ponownie nad swoim małym światem.
Dwójka podekscytowanych dzieciaków. Chłopczyk i dziewczynka. Dwa tornada. Śmichy, chichy, krzyki, popychanki, popisówki, ekscytacja, biegi z pokoju do pokoju, skakanie po łóżku, wirowanie w kółko, wypierdalanki, zabawy, grymaszenie przy stole, wcinanie…
- mamo, bo on nie chce się ze mną bawić!!
- ona mnie uderzyła!!
- ale to on pierwszy mnie popchnął!!
- a ona nie chce dać mi swojego chrupka, a ja dałem jej swojego!!
- mamo, a prawda, że mamy takie same w domu??
Chrupki, rozlana woda, kredki, mazaki, cała lodówka w przymagnesowanych rysunkach przedstawiających świnkę na pizzy (pizza z bekonem), chłopca wysyłającego serduszka do kotka (chłopiec kocha kotki) i chłopca na deskorolce jeżdżącego koło piły do cięcia drewna (nikt nie rozszyfrował co to znaczy), kota z 7 nogami (stwierdziliśmy, że 4 to łapy, a pozostałe to członek, a 2 to podpórki).
Baterie króliczkom rozładowały się grubo po 24. Padły brzuchami do materacy, a twarzami na zabawki. Chłopiec pod polikiem miał samochodziki, a dziewczynka mini dinozaury.
Podziwiam mamy bliźniaków, trojaczków i innych mnogości! Podziwiam BARDZO i cieszę się, że zanim zaczną chodzić, mówić, bawić się i wariować to mija sporo czasu i można zahartować psychikę. Bo gdyby rodziły się od razu takie gotowe to z pewnością wśród matek byłby największy odsetek samobójstw.
Fajnie było! Ciągle mam w głowie ostatnie 2 dni i uśmiech nie schodzi mi z twarzy. W sobotę kolej Małża. Organizuje dla kumpli „śledzika”… na szczęście przybędą bez dzieci :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.