Kawy!!!

Me ciało lepiące, w głowie mózg wrzący trzymający nie nadąża za światem. W dzień nieustannie coś niewielkiej postury koło mnie przebiega. Słyszę chichot i małe nóżki uderzające o podłogę, a widzę jedynie maziaje.

Mąż na kanapie z basem, alko przy komputerze. Często nieruchomy, zagapiony, skupiony, więc nadążam, zauważam. Jak szykuje się do pracy to już muszę usiąść, bo boję się, że ta wirująca masa ciała mnie potrąci, że oszaleję od szybko przesuwających się smug kolorów.

Wieczorem pcham zieloną plamę, na czterech rozmazanych czarnych okręgach i widzę kręcące-wiercące się dziecko. Mniej się już rusza, więc mam pewność, że to On, że to Dziecko Kochane. Mija nas ktoś, mówiąc:

- Dzień dobry.

Odpowiadam do kolorowych rozciągniętych smug:

- Dzień dobry – mając nadzieję, że to wcześniej było do mnie, a nie na przykład do postaci podlewającej kwiaty na balkonie.

Wszystko dzieje się za szybko, a ja funkcjonuję za wolno. Każdy ruch ręką, nogą, czy tułowiem to jak walka ciała w wielkiej beczce ze smołą. Ciężko. Ciężko bez kawy. W związku z ciążą jestem na kofeinowym detoksie. Z trzech dwułyżeczkowych kaw, zeszłam na jedną, jednołyżeczkową, którą delektuję się około godziny.

A oprócz tego smarkam, kicham, chrypię. Fajno jest. Pieprzyć to lato, niech będzie już jesień!

Gula na fejsie

4 Komentarze

  1. Kawy normalnej, ani nienormalnej (rozpuszczonej) nie pijam. Nie mogę, nie umiem, nie smakuje mi, telepie mną … Ale bez odpowiedniej dawki kofeiny jest jeszcze gorzej, bo wtedy byle zmiana pogody, byle spadek ciśnienia i potrafię wymiotować z bólu głowy pół dnia. Więc biorę codziennie 4 tabletki (2 rano i 2 popołudniu) z ekstraktem z guarany. Dwie tabletki dawkują kofeinę przez 6 godzin. Normalnie jak ciasteczka Belvita, które uwalniają węglowodany stopniowo przez cały poranek! ;) Ale tych tabletek w czasie ciąży i karmienia piersią też nie można brać ;/ Do tego ich przeznaczenie jest całkiem inne, jednak na mnie działa jedynie kofeina, która odpędza bóle migrenowe :D

  2. Ja też dziś musiałam wypić kawę, mimo tego, że spałam długo. Może poszukaj innego sposobu na kopa podobnego do tego, którego daje kofeina:) Też już marzę o jesieni! O ciepłym, a nie gorącym słoneczku i kolorowych, pachnących liściach.

  3. Nie ma innego LEPSZEGO sposobu od kawy… kawa pięknie pachnie, smakuje cudnie i daje moc… echhhh
    To słońce to przegięcie… wrrrr

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.