Kartka pocztowa

To cudowne i dawno zapomniane uczucie, otworzyć skrzynkę na listy i nie wyciągnąć z niej rachunku, a kartkę pocztową!

Dostałam ją od Farelki (
http://farellka.wordpress.com/
) za to, że po zdjęciach zamieszczonych na Jej blogu (polecam!) odgadłam gdzie mieszka.

Karki pocztowe kiedyś zastępowały smsy i maile. Jechało się na kolonię, obóz, czy na wczasy ze znajomymi, kupowało masę kart, wyciągało notes z adresami i jechało się taśmowo, pisząc raz za razem „ślę gorące pozdrowienia… bla bla bla szkoda, że Cię tu nie ma”.

A jeszcze wcześniej zanim pisać i czytać umiałam, zbierałam kartki pocztowe od całej rodziny. Rodzice, siostra, ciocie, babcie i cała reszta ekipy, dawała mi karki z ładnymi widokami. Gdy nadchodziła pora zrzutu (jak to mawia mój mąż), czyli kupy, siadałam elegancko wypięta i udawałam, że tak jak Grażyna Loska prowadzę niedzielny „Koncert życzeń”. Robiłam swoje i przekładając kartki „czytałam” życzenia:

- Solenizantom, Państwu Iksińskim z Pszczyny Dolnej, zadowolenia z życia, pogody ducha i zdrowia, życzą córki z mężami i dziećmi. Specjalnie dla Państwa piosenka zespołu Vox „Bananowy song”.

W czasach współczesnych trudno dostać od kogoś kartkę. Rachunek dostaniesz bez problemu, ale własnoręcznie napisane pozdrowienia już nie… dlatego też, chętnie komuś zrobię dobrze (oł jes!) i wyślę kartkę pocztową.

W czwartek wyjeżdżam na tydzień na tzw. WCZASY, jeśli chcesz żebym wysłała Ci z nich kartkę z pozdro to do końca trwania czwartku (15.08.2013) wyślij mi swój adres (można przez fb lub na adres: gula.to@wp.pl) . Nie ważne, czy mnie lubisz, czy nie lubisz, czy klikasz „lubię to” pod notkami, czy czytasz, czy jesteś tu przez przypadek. Jak chcesz kartkę to daj znać.

Nie spodziewam się szału, ale na wszelki wypadek, zaznaczam, że wysyłam pozdrowienia 16 pierwszym osobom. Dlaczego 17? Bo lubię liczbę 7, a mój mąż 8. Dziecko jeszcze, żadnej nie lubi, ale w związku z tym, że ma prawie 2 lata, to wybieram za niego właśnie tę liczbę.

7+8+2=17

Ot cała filozofia.

Gula na fejsie

15 Komentarze

  1. Ja każdego znajomego wyjeżdżającego na wakacje proszę o kartkę. Efekt zawsze ten sam: mogę Ci co najwyżej mms wysłać. :(
    Ahh przypomniało mi się, że i ja znalazłam w tym roku kartkę w skrzynce. Urodzinową, od mamy :D

  2. Heeeheee, bym wiedziała, że tak lubisz, to bym Ci z moich wakacji wysłała i to ze wszystkich miejsc, w których byłam. Widać, jeszcze nie wszystko co dobre wyzionęło ducha, a kilku moich znajomych też pamięta, że zbieram i wysyła widokówki, jak gdzieś są – kolekcja się rozrasta :)

    Zawiążmy BRWM – Blogowy Ruch Wymiany Pocztówek :D bo podejrzewam, że więcej nas, które by chciały, a nie mają sposobności, by dostać :>

    PS: „Wysyłam pozdrowienia 16 pierwszym osobom. Dlaczego 17?” – nie wkradł się chochlik?

  3. Kartki pocztowe to fajna sprawa. Bardzo lubię dostawać, chociaż mam ogromny problem z wysyłaniem – nakupię, wypiszę, narysuję kolorowe kwiatki, gwiazdki, zaadresuję i… na tym koniec. Zawsze zapomnę wysłać, odłożę gdzieś, a jeśli noszę przy sobie to też jakoś nigdy mi nie po drodze na pocztę :( Ile takich wypisanych kartek błąka się po moim domu to tylko ja jedna wiem. Masakra:)

  4. Łeeee spóźniłam się :( a bym chętnie karteczkę dostała….

    U mnie było to samo, w sensie zbierało się kartki pocztowe, nawet urodzinowe i świąteczne. Już tego się niestety nie praktykuje. Tzn. ja sama tak, jest łatwiej bo…. tych wszystkich kartek jest o wiele, wiele mniej niż kiedyś.

  5. Ja już wróciłam, ale jeszcze nic nie napisałam (leń), a co do kartek to racja. Ja teraz wysłałam ich 6 :) Mojemu Rodzeństwu i Rodzeństwu Męża. A dostawać też dostajemy na Święta, choć nie jestem teraz w stanie powiedzieć czy na każde. Lubię kartki.

    • U mnie jakoś te kartki się pozapominały. Ani ja komuś, ani ktoś mi… dlatego postanowiłam to zmienić. Dzięki Farelce bo to Ona pierwsza wysłała mi kartkę w nagrodę :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.