Mizerna

Wcale nie mam ochoty wspominać, że osoba, która u nas dwie noce spędzi ma małe cycki (zawsze na wierzchu) i bardzo wąską górną wargę, jakby ją zjadła. Mogłabym tego nie akcentować i nie walić tym po oczach już w pierwszym zdaniu. Zapewne lepiej byłoby zacząć od tego, że ogólnie jest spoko i nawet ją lubię, i mam o czym pogadać, i pośmiać się z nią jest też z czego. Ale trudno mi o tych maleńkich cyckach i ledwo widocznej górnej wardze nie wspomnieć jak przyjeżdża, patrzy, patrzy i z tekstem wyjeżdża, że:

- Mizernie wyglądasz.

No kuźwa, przecież kobiety w ciąży zazwyczaj słyszą:

- Wyglądasz kwitnąco!

- Promieniejesz w tej ciąży!

A ona:

- Mizernie wyglądasz.

Po cichu poszłam do lustra i patrzyłam na swą mizerność. Widziałam  ją wyraźniej niż zwykle i nie dało się jej zatuszować stwierdzeniem:

- O co ci chodzi, przecież wyglądam normalnie. Zwykle.

Niestety to nie działało, więc żeby uciszyć echo w głowie „Mizernie wyglądasz. Mizernie wyglądasz. Mizernie wyglądasz. Mi…”, przerzuciłam swą uwagę na Stenkę , Danutę:

- Ta Stenka to chyba konkretnie po 50-tce, a tak dobrze wygląda. Cholernie przystojna kobieta.

Ona potwierdziła, a Mąż dodał, że jak człowiek ma kasę to dba o siebie, ma osobistego trenera i funduje sobie różne zabiegi. Miałam już więc czepić się myśli, że my ostatnio słabo z kasą staliśmy i stąd pewnie ma mizerność, ale ta z małymi cyckami (zawsze na wierzchu) i z bardzo wąską wargą, jakby ją zjadła rzekła:

- Nieprawda, bo ja mam mało kasy, a dobrze wyglądam.

I bądź tu mądra!

No więc po tym wszystkim, pytam: jak się pozbyć mizerności??? Jak żyć?

 

P.s. Przynajmniej mam spore usta (dziękuję Wam mamo i tato!!!) i niezłe cycki (o dzięki ci ciążo!!!).

Gula na fejsie

3 Komentarze

  1. Trzeba było jej odpowiedzieć:
    - A Ty masz małe cycki (zawsze na wierzchu) i górną wargę jakbyś ją zjadła.
    Co się przejmujesz takimi głupotami? Opiniami ludzi, którzy tylko u siebie widzą plusy? Nie poznaję Cię! :)

    • Oczywiście, że się trochę przejmuję i też trochę denerwuję. Mogę to na szczęście zwalić nie na słabość swojego charakteru lecz ciążowe hormony! :))))

  2. Właśnie! Walnij ciętą ripostą, że jej w pięty pójdzie to zobaczyć, jak nagle kwitnąć zaczniesz w jej mniemaniu, tylko po to, byś więcej jej nóż pod żebra nie wbiła ;p

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.