Śpiąc i sikając

Siedzi koło mnie Dziecko Kochane i maluje farbami. Maluje już długo, a ja czuje się cholernie śpiąca i nie mogę się doczekać aż skończy. Gdy wyciąga do mnie swoje brudne rączki mówiąc:

- Myju, myju!

…cieszę się bo chcę je umyć, chcę je myju myju i chcę iść spać. Łapię więc je, a tu okazuje się, że to nie rączki tylko głowa kota.…Ba! Ucho! I wcale nie jest dzień tylko ciemno jak w de u…! What the fuck?! Patrzę na telefon. Wyświetlacz pokazuje 2:40. Ech po prostu kontynuowałam dzień… to sen. Idę siku, potem padam i znów zapadam w sen.

Wraz z koleżanką włamujemy się do domu Piotra Fronczewskiego. Okradamy go sama nie wiem z czego, a potem zwiewamy przez szklany dach. Przeskakujemy z gzymsu na gzyms jak zwinne koty. Dobiegamy do ogrodzenia z drutu kolczastego, prądem podłączonego i reflektorami oświetlonego. Mimo to decydujemy się go przejść. Ryzykuję i… budzę się. Patrzę na telefon, wyświetlacz pokazuje 3:17. Znów sikam, znów padam…

…a potem powstaję i biegnę bo czuję, że ktoś mnie goni. Ktoś ściga i chce zrobić krzywdę. Pędzę przez łąkę. O rany! On ma pistolet! Chce mnie zabić! Chowam się w dole, za pagórkami, za stogiem siana! Wszędzie mnie odnajduje i strzela! Tropi jak sęp ledwo żywego! Ale sytuacja się niespodziewanie odwraca i to ja dopadam jego. Siadam na nim okrakiem, tak by kolanami unieruchomić mu ręce. A potem przystawiam mu do głowy pistolet. Nie waham się… strzelam mu w ten cholerny łeb! Odchodzę od trupa powoli i spokojnie. Oddycham szybko bo nerwy nadal mnie trzymają w żelaznym uścisku. I nagle powraca to uczucie, że ktoś mnie obserwuje, śledzi, że znów dzieje się coś niedobrego. To on! Żyje. Znów strzela! Trafia jednego z chłopaków, koło których przebiegam. Biegnę, biegnę i upadam. Budzę się. Patrzę na telefon, wyświetlacz pokazuje 4:37. Sikam, potem padam i…

…i płynę ze znajomymi z dawnych czasów łodzią podwodną po ciemnej rzece. Płyniemy koło tamy. Wynurzamy się na powierzchnię. I wyżej, wyżej nad taflę wody. Fruniemy. Jest zimno, a niebo jest obrzydliwie białe. Nagle znikąd pojawia się głos:

- Mamooooo…

Patrzę na telefon, wyświetlacz pokazuje 7:33. Pora na mleko Dziecka Kochanego i to już nie jest sen.

Pora też na kolejne siku…

Gula na fejsie

8 Komentarze

  1. Gula!!! Jakbyś moje sny opisywała! O kurczę, też szykowałam taki post, hhihi :D Człowiek budzi się cholernie zmęczony po takiej nocy…

    Buziaki!

    • Tak się czułam pierwsze 3 mies. ciąży… kolejny 4-ty jest już łaskawszy uffff trochę mniej sikam ale dziwaczne sny są nadal… w sumie nawet je lubię :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.