Piątek… PIĄĄĄĄTEKKK!!”

Plan na piątek był taki:

10:00 Zawieść Dziecko Kochane do dziadków

12:10 Dentysta

13:20 Ginekolog

14:00 Obiad (poza domem!!! Jeeeeeaahh nie gotuje, nie zmywam!!!)

15:30 Kino

19:30 KONCERT

24:30 Powrót do domu

I tak było. Tak zgodnie z planem. A ze spraw ważniejszych Pani Ginek najpierw ze mną pogadała, tak twarzą w twarz, a potem powiedziała – na fotel marsz. I zadziwiające jest to, że najpierw się do mnie uśmiechała, a potem tak spontanicznie i bezproblemowo mi w krocze zajrzała. Pogmerała, skomentowała i leżankę wskazała.

Wsunęłam więc palce stóp w buty i poszurałam szur szur do łóżeczka jak z gołą dupą laleczka. Padłam, a ona łono papierkiem mi przykryła, a potem butlą z bezbarwnym glutem na brzuch strzeliła.

Maziu maziu i tekst:

- Czy chce Pani poznać płeć?

- Pewnie – prawie wykrzyknęłam, bo się strasznie przejęłam.

- Chłopak.

- Siusiak?

- Nie mam wątpliwości. A wolała Pani dziewczynkę?

- No przyznam, że taką miałam nadzieję. Odrobinkę.

I broda mi lekko zadrżała i łezka poleciała, bo o Dziecku z Brzucha myślałam jak o Martynie lub innej małej dziewczynie. Ale to chwilę trwało bo serce mi się z drugiego chłopaczka też radowało!

Za paręnaście lat dom będę miała w piankach do golenia, w bokserkach i będę tkwiła z testosteronem związanego rozterkach. Będę gderała na porozrzucane skarpety i na wszystkie męskie gadżety. Dam radę w tym męskim świecie, mam twardy tyłek, znasz mnie już trochę przecie.

A potem było kino z Tomem Hanksem w roli, która każdego amatora zadowoli. Film całkiem w porządku, bez fajerwerek bo nie wstrzymał mi pracy serca, czy nerek, ale przyzwoity, szczególnie dla tego kto zachwyca się rolami Tomiego.

Na kolację natomiast była kapela, która zawsze mnie wzrusza i rozwesela. Zespół, który kocham miłością czystą od lat wielu, tak bardzo, że chętnie do każdego z grających w nim chłopaków mówiłabym „przyjacielu”. Najlepsza w Polsce kapela rockowa, i więcej do opisu jej nie znajdę już słowa…

Było szaleństwo, psychodelia, ścisk gardła i rosnąca gula, i TRZY GODZINY odlotu, z którego masz wrażenie, że nie ma do realnego świata powrotu…

A w sobotę głupota bo nie spałam od godziny czwartej (i tu rymu nie będzie) Z TĘSKNOTY ZA DZIECKIEM KOCHANYM! Mimo, że wiem, że u niego wszystko było wspaniale to ja to co przeżyłam w ten fajny piątek wszystko walę! Matka to dziwna konstrukcja psychiczna… niby chce wolności, swawoli i spontaniczności, a jak przyjdzie co do czego to chce tylko tulić swojego małego!

Gula na fejsie

10 Komentarze

  1. Znajomi mają kilkuletnią córeczkę, Hanię, fajną dziewuszkę. Kiedy znajoma drugi raz zaszła w ciążę liczyła na drugą córkę i tak też o dziecku w brzuchu myślała, a tu pani ginekolog mówi, że chłopak. To się znajoma obraziła! Haha, normalnie strzeliła focha i też jej broda zadrżała. W końcu okazało się, że będzie jednak córka, Gabrysia :)

    Ale najważniejsze, żeby dziecko było zdrowie, o!

    Buziaki :*:*:*

    • Zobaczymy jak to będzie u nas… jestem gotowa już i na siusiaka i na dziewuszkę… chociaż ginek powiedziała, że nie ma żadnych wątpliwości. W czwartek kolejne usg u innej bo akurat połówkowe mi wypada więc albo potwierdzę, albo zaneguję… tak czy siak, tak jak napisałaś, najważniejsze, żeby zdrowe było… drżąca broda przeszła :)

  2. Corka moze byc przeciez trzecia i czwarta jeszcze do kompletu ;)

    Ja tez tej dziwnej konstrukcji psychicznej jestem, a do tego tylko moim rodzicom i bratu umiem zaufać ba tyle zeby sie Kudlaczem zajęli, co zdecydowanie ogranicza mozliwosci … a jak jeszcze pomyśleć, ze mieszkają 1,5 tys km od nas to juz w ogole … zadnego wolnego dla rodzicow zanim dziecko nie skończy 16 lat …

  3. Rozumiem drżenie brody, bo sama miałam chwilowe podczas USG z Julką. Miałam cichutką nadzieję na siusiaka a tu mała fufunetka się pokazała, druga z kolei ;)
    I ja tam liczę na trzecie podejście.
    Jak będzie trzecia dziewczynka, to chyba mi włosy do końca wypadną :P

  4. Mój sąsiad zza ściany miał dwie córki już prawie dorosłe, kiedy żona zaszła w trzecią ciążę. Sąsiad był przeszczęśliwy, póki się nie okazało, że trzecie dziecko też będzie córką. Załamał się chłop, ale szybko mu przeszło, poszedł na emeryturę i się zajął córką :D O masakra, takiej curusi tatusia to ja jeszcze nie widziałam :P

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.