Będzie się działo…

Absolutnie nie zapeszam i z dobrego nastroju nie robię żołądka rozstroju. Dziecko z Brzucha, a propos wyjścia na świat nadstawia już ucha. Lekko podrosło, ale pozycji dupiną do świata nie zmieniło. Za niecałe dziesięć dni najprawdopodobniej zostanę cesarzową, a na swym ciele będę miała uśmiechniętą bliznę nową.

Jest mi lżej, jest mi lepiej i niech tak zostanie. Pobyt w szpitalu zapowiada się długi, a tak to już jest, że dla dzieci matki stają się jak rasowe wariatki. Martwię się tylko o Dziecko Kochane, że beze mnie, że nie przytulę za szybko, że na tak długo… Nie potrafię się do niego zdystansować, mniej całować, rzadziej zaglądać w nocy do pokoju, żeby potem był mniej zazdrosny… nie da rady, no nie da rady…

Ale…

…a razie staram się o tym za dużo nie myśleć, żeby nie chlipać i nie cierpieć. Na razie zaprzątam sobie głowę ile tylko mogę sprawami innymi. Bo głową, rękami i nogami wlazłam w inny świat mam, tam gdzie się cieszę i nie narzekam…

Przerwa na reklamę:

Zapraszam wszystkie przyszłe i obecne mamy, na razie tylko na fanpge, ale już niedługo wypierdacza strona. Akurat urodzę drugie dziecko, chwilę odsapnę i powstanie Wu Wu Wu…

P.s. O Guli tam się nie wspomina! Plizzzzzzzzz…

Tymczasem klikamy tutaj:

Mama moja

2 Komentarze

  1. Czemu się spodziewasz długiego pobytu w szpitalu? Ogarniesz się szybciej niż myślisz. Ja po cc wstałam tego samego dnia wieczorem, drugiego byłam normalnie na nogach, a po 3 wyszłam do domu. Ze 2 razy przez te 3 dni wspomogłam się ketanolem, a tak apap mi wystarczył. Po tygodniu wyrwałam się z domu i pojechałam samochodem do kliniki na zdjęcie szwów (sama oczywiście…) Po całej akcji została mi cieniutka blizna, której w zasadzie nie widać, i same dobre wspomnienia.
    Najgorsze z tego wszystkiego będzie rozstanie ze starszym dzieckiem, ale dasz radę.
    Dobrze, że trafiłaś na mądrzejszego lekarza.
    Powodzenia.

    • Nie boję się cc, ale rozstania z Dzieckiem Kochanym…
      Mam (chyba) wysoki próg bólu więc cięcie to nie problem. Długa wizyta w szpitalu zapowiada się z powodu małej wagi drugiego malucha i pewnie żółtaczki bo to często jedno z drugim powiązane. Szykuje się na dłuższe posiedzenie. Obym nie zwariowała :)

Odpowiedz na „GulaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.