Mamusia panikuje???

Dziwne jest to macierzyństwo. Dziwne to uczucie, że jest się mamą, taką jak moja mama. Bo przecież mama to moja mama, ale że ja? Że już dwa lata? Przecież ten maluch biegający pod domu to… to takie małe ja. Ale, że syn. S Y N?

Myślę o tym od wielu dni. Mam taką chęć i takie poczucie, że to moje myślenie mnie jakoś kształtuje, jakoś mnie lepi od środka na nowo. Pewnie to za sprawą drugiej ciąży. Drugiej… o rety… na serio niedługo będę taką większą mamą niż wcześniej, bo razy dwa. A przecież cały czas mam ochotę iść z kumpelami na piwo, na wódkę przegryzaną cytryną, na szaleństwo jakieś nieokiełznane, na koncert i darcie ryja… i oglądam się za motocyklem gdy zabrzęczy, i zaciskam oczy i udaję, że w sercu czuję tylko radość, a smutku nie…

…a potem wyrywa mnie z tego świata słowo usłyszane nocą od Dziecka Kochanego:

- mamuuuusiaaaa.

Kuźwa, to do mnie. To ja mamusia. Na serio. To co, że trampki, to co, że coś tam na ciele, to co, że sobie kurwą i ja pierdole pod nosem zanucę. Mamuuuuuusia. I to nie o moją mamę chodzi. Kuźwa, to o mnie. I to ja za niedługo cycki na zmianę będę wywalać i podtykać pod buźkę małą S Y N A numer 2.

O rety! O wiosno! O kurde! To się dzieje naprawdę????

Czy ten wpis to atak paniki przedporodowej???

Gula na fejsie

6 Komentarze

  1. Witaj :)

    trochę się uśmiałam czytając tę notkę :) bo choć mój syn będzie miał niedługo 7 lat a za miesiąc z hakiem rodzę drugie dziecko to mam bardzo podobne myśli do Twoich :)

    tak to my Mamusie :)

    • Skoro nie tylko ja tak mam, to czuję się normalniejsza :))))
      P.s. Lajcikowego rozwiązania życzę! Miesiąc zleci łooooo :)

  2. To starosc ;)

    A powaznie … to chyba dojrzałość Cie dopada, dojrzałość i swiadomosc :) ale w sumie nie jest powiedziane, ze zaraz do jakiegos zaklętego kręgu matek polek dołączysz i cale zycie przed macierzyństwem pojdzie w zapomnienie …

  3. Dla mnie, że przyjdzie pora, że jakiś mały dwunóg będzie wołał do mnie „mamo” to jeszcze kosmos i abstrakcja. Pewnie będę miała też tak jak Ty, że dziecię będzie wołało, a ja ze zdziwieniem w końcu się ocknę, że to przecież do mnie ;p

    • Jest już drugie, je ode mnie, a ja ciągle nie wierzę, że karmię, że mama, że urodziłam… KOSMOS! Tak często czuję się dzieckiem! :)

Odpowiedz na „~elficaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.